Pokaż nowe posty | Oznacz wszystkie jako przeczytane | Szukaj
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rumunia - początek lipca
Autor Wiadomość
snaakee Offline
Administrator
*******

Ilość postów: 1 713
Dołączył: Jan 2006
Reputacja: 5
Post: #2
 
Kontynuacja wątku. Z Rumunii wróciłem cały i zadowolony. Poniżej kilka słów na ten temat, a wkrótce także zdjęcia.


Jak dojechać
Jest pociąg do Bukaresztu z Krakowa, ale stosunkowo drogi (250-300 zł). Lepiej poszukać alternatywnego sposobu dojazdu zwłaszcza, gdy chcecie zacząć zwiedzanie od północy kraju (a warto). Można połączyć miłe z pożytecznym i pojechać np. do Budapesztu autokarem (150 zł), pozwiedzać miasto, a rano wsiąźć do busika do rumuńskiej Oradei (60 zł)  na północnym zachodzie Rumunii.
Alternatywnym sposobem jest dostanie się do Rumunii północno-wschodniej, do miejscowości Suczawa  z Przemyśla jeździ raz w tygodniu autobus  koszt 140 zł.
Można jechać oczywiście samochodem. Polecam tą formę, z której sam niestety nie mogłem skorzystać. Dzięki temu można dojechać do licznych atrakcji na własną rękę. Nie warto jechać do Rumunii przez Ukrainę. Drogi są fatalne, a służba graniczna po stronie ukraińskiej tradycyjnie niemiła, opieszała i opryskliwa.

Poruszanie się po kraju
Transport publiczny (autobusy, pociągi) i łapanie okazji. My ze względu na liczebność i rozmiary bagaży nie mogliśmy liczyć na łaskę kierowców, dlatego jeździliśmy autobusami i pociągami. Mimo że nie ma zniżki studenckiej (tylko dla studentów rumuńskich), to taka forma podróżowania jest relatywnie tańsza, niż w Polsce. Należy jednak dobrze zaplanować podróż, bo w mniejszych miejscowościach i poza terenami turystycznymi najczęściej kursują 2 autobusy dziennie danej relacji (rano i wieczór).
Własny transport jest najlepszą formą podróży, bo nie wszystkie atrakcje są położone bezpośrednio w miastach czy przy drogach (zwłaszcza w rejonach górskich).

Ceny
Taniej, niż w Polsce, zwłaszcza, gdy kupujemy rodzime marki produktów.

Język
Romańska grupa językowa, więc znajomość francuskiego, czy hiszpańskiego, a w rejonie Siedmiogrodu niemieckiego podobno pomaga. W miejscowościach turystycznych i z młodymi ludźmi rozmawia się po angielsku tak, jak gdzie indziej. Na wsiach może być problem. Najlepiej wydrukować z internetu podstawowe zwroty, dzięki temu miejscowi będą w stanie nam udzielić pomocy.

Co przywieźć
Podobno rękodzieło jest w Rumunii wyjątkowe. Poza tym są alkohole.

W Rumunii 15 dni spędziliśmy na przejeździe od Oradei do Constanty, po drodze zatrzymaliśmy się w Stana de Vale w Górach Apuseni, Sighsoarze, Braszowie, Bukareszcie, Constancie i w Suczawie.
Czyli przejechaliśmy od północnego zachodu do Morza Czarnego, a stamtąd udaliśmy się na Bukowinę, pod granicę północno-wschodnią. Troszkę informacji na temat miejscowości

Stana de Vale, Góry Apuseni
Zasadniczo w Górach Apuseni są dwa główne miejsca, z których można wychodzić na szlak. Stana de Vale to łatwiejszy dojazd, chociaż musimy się liczyć na łapanie okazji/taksówkę z Bejus do Stana de Vale (koszt około 60 zł). Ale stąd do głównych atrakcji jest spora odległość (6-8 godzin marszu w jedną stronę). Ale Stana de Vale ma swój urok. Jest to złożony z kilkunastu domów (głównie hoteli i pensjonatów) zapomniany kurort. Można spędzić noc pod namiotem za 20 zł lub w domku 2-3 osobowym (40/60 zł). Jest też 3-gwiazdkowy hotel. W Stana de Vale są podobno najwyższe opady roczne w Rumunii (1600 mm). Główna atrakcja do źródła wód mineralnych oraz piesze wędrówki po górach. Godne polecenia, bo na szlaku przez cały dzień można spotkać najwyżej 15-20 osób. Niektóre szlaki zostały wytyczone przez las i stanowią jedynie wąską, śliską i krętą ścieżkę. Raczej dobrze oznakowane, więc dzięki temu można oglądać dziką przyrodę i jednocześnie nie zgubić się w górach.
Ale jak już mówiłem, ze Stana de Vale do głównych atrakcji, czyli płaskowyżu Padis (formy krasowe) jest daleko. Dlatego miejscowi nam poradzili, żeby dojechać z Bejus do Petroasy i stamtąd dojść do Cabany Padis pieszo, lub zabrać się z kimś samochodem z dobrym zawieszeniem. Niestety, nie mogliśmy z tego skorzystać, ale mając pewne doświadczenie polecamy wszystkim takie właśnie rozwiązanie.
Generalnie Góry Apuseni, które do najwyższych nie należą, można porównać do Bieszczad. Ładne polany, malownicze lasy, mało ludzi. Szczyty w granicach 1400-1600 m doskonale dla mało wprawionych.

Sighsoara
Tutaj urodził się Vlad Tepes, który dał początek mitowi Draculi. Przemysłowe miasteczko, które ma jednak bardzo ładną starówkę z murami obronnymi i kilkunastoma basztami. Ładnie oświetlone w nocy, wrażenie średniowiecznego grodu. Samego miasta zwiedzanie zajmie maksymalnie 3 godziny. Dlatego warto pożyczyć za 1 euro/h rower i pojechać do pobliskich cytadeli  np. do Biertanu. Jeżeli ktoś nie będzie miał na tyle siły, do można też zjechać do pobliskich wiosek cygańskich. Ciekawe widoki

Braszow
Na wzgórzu nad miastem widnieje hollywoodzki napis Brasov, wywołuje mieszane uczucia. Ale na wzgórze na pewno warto wejść (45 minut spaceru) lub wjechać kolejką linową. Bardzo ładna panorama miasta, którego główną atrakcją są mury obronne, Czarny Kościół, Synagoga, najwęższa w tej części Europy ulica, kościoły i cerkwie. Ale Brasov stanowi doskonały punkt wypadowy żeby zobaczyć cytadelę w Rostovie, słynny zamek w Bran oraz letnią rezydencję króla w Sinai.

Bukareszt
Miasto wywołuje tak samo mieszane uczucia, jak Warszawa. Nie jest ładny, ale na pewno jest kilka miejsc, które warto zobaczyć. Chodzi przede wszystkim o budynek parlamentu zbudowany przez dyktatora Caucescu, 2 co do wielkości na świecie, kryje pod sobą schron atomowy. Jest też ładne muzeum wsi rumuńskiej, kilka parków, Ateneum. Ale oczywiście do Budapesztu się nie umywa.

Constanta
Bardzo fajny kurort Mamaja, w którym można odpocząć niskim kosztem, np. na polu namiotowym.

Suczawa
Samo miasto nic nie oferuje poza możliwością przejazdu na Ukrainę, ale znajduje się na Bukowinie, krainie monastyrów. Można z Suczawy pojechać do kilku, my byliśmy w Monastyrze w Dragomirnej i w Patrauti.

Jeżeli komuś kojarzy się, że Rumunia to kraj Cyganów, to jest w błędzie. Prawdą jest, że Rumunii nie przepadają za Cyganami, którzy psują im opinię w Europie. Prawdą też jest, że takiej nędzy, jakw cygańskich wioskach, nie widziałem jeszcze nigdzie. Z drugiej strony widać, że Rumunia korzysta intensywnie ze środków unijnych i rozwija swoją infrastrukturę, dlatego już wkrótce może stać się ciekawą alternatywną dla Bułgarii oferując oprócz Morza Czarnego deltę Dunaju i piękne Karpaty.
Nie bądźcie zdziwieni, jak zobaczycie w większych miastach bardzo luksusowe samochody i bogatą młodzież.

Jeżeli ktoś zna dobrze Rumunię, to zauważy, że ominęliśmy kilka perełek, które warto zobaczyć, na czele z Klużem, Jassi, deltą Dunaju. Ale Rumunia to jednak duży kraj, dlatego jeżeli zamierzacie zwiedzać obszerną część zamiast jednego regionu (np. Bukowiny, Gór Apuseni czy Siedmiogrodu lub Wołoszczyzny, Transylwanii) to gorąco polecam wybranie się własnym samochodem.

Gdyby ktoś miał jakieś pytania lub własne przemyślenia, zapraszam do podzielenia się nimi.

pozdrawiam,
GeoZone.pl - serwis geograficzny
18-07-2008 17:22
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 

Otrzymałeś odpowiedź na swoje pytanie? Nie zapomnij podziękować :). Wystaw ocenę w gwiazdkach!


Wiadomości w tym wątku
Rumunia - początek lipca - snaakee - 18-06-2008, 21:37
[] - snaakee - 18-07-2008 17:22
[] - snaakee - 18-07-2008, 17:44
[] - carenza - 29-07-2008, 20:26
[] - snaakee - 29-07-2008, 20:37
[] - carenza - 29-07-2008, 21:19
[] - snaakee - 29-07-2008, 21:44
[] - carenza - 29-07-2008, 22:09
[] - snaakee - 30-07-2008, 12:44
[] - carenza - 30-07-2008, 13:18

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Rumunia we wrześniu Typicalk 3 5 335 22-07-2017 21:26
Ostatni post: amolinka
  Pomóżcie zaplanować mi podróż( Słowacja, Węgry Rumunia) alusia14 2 5 023 21-04-2011 11:16
Ostatni post: Wasquez

Skocz do: