GeoForum - forum geograficzne
Geografia UMK Toruń - Wersja do druku

+- GeoForum - forum geograficzne (http://www.forum.geozone.pl)
+-- Dział: Geografia (/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Studia geograficzne (/forumdisplay.php?fid=12)
+--- Wątek: Geografia UMK Toruń (/showthread.php?tid=4114)


Geografia UMK Toruń - ewunia13410029 - 04-04-2012 18:35

Hej Smile Chciałabym poznać Wasze opinie na temat UMK. Słyszałam, że łatwo się dostać, ale ciężko utrzymać. Co Wy sądzicie o tej uczelni?


RE: Geografia UMK Toruń - siasiaa - 12-07-2012 20:37

Najgorsza na pierwszym roku jest kartografia, ale wystarczy się trochę przyłożyć i jest ok Wink egzaminy z geologii, fizyki i chemii ziemi też nie należały do łatwych. Właśnie najwięcej ludzi odpadło na pierwszym roku bo nie dawali rady z kartografią ;p;p Na drugim roku dużo nauki jest z geomorfologii i gleboznawstwa a na trzecim kształtowanie i ochrona środowiska ( na tym egzaminie radzę nie ściągać!) ale tak to polecam Wink wykładowcy niektórzy mili,raczej nie powinno być z nimi żadnych problemów. Minusem są wydatki na zajęcia terenowe, gdyż studenci muszą za wszystko płacić. ale chyba od roku jest ich mniej.Wszystkie zajęcia są w jednym budynku a wydział jest ok 5-8 min od akademików. :]


RE: Geografia UMK Toruń - ewunia13410029 - 14-07-2012 17:09

Hej Wink Siasiaa dzięki za odpowiedź Smile Byłam w środę właśnie złożyć papiery i całkiem miło tam się zapowiada studiowanie. Z tego co piszesz to takiej tragedii bynajmniej dla mnie nie będzieWink


RE: Geografia UMK Toruń - annakup1989 - 20-09-2012 11:12

Cieszę się, ze i ktoś z UMK sie tu znalazł Wink
Ooo tak, zgadzam się z Ewunią w 100%. Najgorszym egzaminem dla mnie była jednak ochrona środowiska, głównie ze względu na ogrom materiału jaki trzeba było przyswoić i jego "nieprzyswajalność". Nie mi się oceniać, czy uczę się szybko czy nie (ale nie jest z tym najgorzej), ale na ten egzamin poświęciłam min 2 tygodnie solidnego kucia, zdałam co prawda, ale dla mnie był to zmarnowany czas bo i tak z tych treści nic nie pamiętam...geologię ciężko było przejść, gdyż pytania na egzaminie w większości nie pokrywały się z wykładami (czyli tzw loteria). Kartografia (coś z rodzaju "strach ma wielkie oczy")...całkiem w porządku, choć ćwiczenia mogą się wydawać straszne (zazwyczaj odrzucają wszystkie prace), ale na koniec i tak zaliczają Wink egzamin w porzadku, treści z wykładu + ewentualnie coś z książek (raczej bez niespodzianek). Klimatologia i gleby to bardzo dużo kucia, ale bez strachu, jesli się nauczysz to zaliczysz. Hydrologia też w porzadku (materiał z wykladów na egzaminie). Fizyka i Chemia Ziemi...coż chemia Ziemi u mnie byla w porządku, a fizykę...zdałam cudem...bo egzamin kompletnie nie pokrywał się z treściami przekazywanymi nam na wykladach. Jesli chodzi o przedmioty z geo społecznej i ekonomicznej to nie ma strachu, zaliczaja, choć czasami trzeba nieźle zakuwać. Tu raczej na egzaminach nie ma niespodzianek <ufff>
No cóż, aż się prosi, aby sypać nazwiskami i oceniać osoby, ale nie bede tego robić na forum. Chcę także wydać ogólnę opinię...są dobrzy prowadzący, którym zależy i tacy, którym kompletnie nie zależy. Na część wykładów "opłaca się" chodzić, na inne kompletnie nie... Czy się czegoś nauczyłam...czegoś na pewno tak, ale spodziewałam się więcej. Mogę Ci siasiaa poradzić jedynie to, żebyś "douczała" się na własną rękę (nie ograniczając się tylko do treści narzucanych), wtedy jest duża szansa, że studia będą naprawdę wartościowe.
Na UMK nigdy nie rozumiałam uwielbienia niektórych wykładowców do danych statystycznych, ale widocznie tak musi być...
Jak coś to zachowały się notatki, zeszyty i takie tam, a więc moge służyc pomoca Wink


RE: Geografia UMK Toruń - szafar - 30-03-2013 18:58

Uff. Moje wątpliwości zostały rozwiane. Obawiałem się geo na UMK, bo słyszałem różne opinie, ale chyba nie ma czego się obawiać. Zatem wkrótce zacznę wymarzone studia na wymarzonej uczelni Big Grin


RE: Geografia UMK Toruń - ewunia13410029 - 23-04-2013 17:37

Jako, że będę już niebawem miała I rok za sobą mogę w końcu otwarcie wystawić opinię UMK. ZDECYDOWANIE POLECAM! Miła kadra naukowa, chociaż wymagająca to są ludźmi i (przynajmniej większość) rozumie, że student też człowiek i spać musi Big Grin
1. Kartografia: wcale nie jest taka zła, jaką ją malują. To prawda Pan Mgr jest bardzo wymagający, ale kiedy systematycznie pracujesz i stronisz od zbędnych dyskusji bez problemowo zaliczysz. Wystarczy naprawdę pracować: oddawać pracę z zajęć na zajęcia, uczyć się systematycznie, zaliczać wejściówki.
2. Geologia: kolejna "czarna magia", która wcale czarną nie jest. Prowadzący ćwiczenia są zarazem wymagający, ale i bardzo przystępni dla studentów. Geografia ogólna odnośnie wykładów ma trochę gorzej, ponieważ ma z bardzo, ale to bardzo wymagającym profesorem, z którym niekiedy ciężko się dogadać.
3. Najgorszy do przeżycia jest pierwszy rok. Dużo ćwiczeń trzeba wykonywać w domu. Na I roku są przedmioty tzw. kobyły tj. katografia, geologia, klimatologia itp. Ale naprawdę wystarczy pracować i da się radę.

Serdecznie polecam wszystkim!


RE: Geografia UMK Toruń - TopGun - 05-05-2013 21:13

Nie jest źle, ale trzeba trochę przysiąść Smile No i wielu przychlastów jest, ale to chyba na każdym uczelni i na każdym kierunku. Wydział jest położony w fajnym miejscu, takim jakby kampusie UMK no i wnętrze dość nowoczesne. Generalnie mogę polecić Wink


RE: Geografia UMK Toruń - ewunia13410029 - 07-09-2015 11:30

Hej Smile Pozwolę sobie odkopać wątek Smile
Jestem już szczęśliwą absolwentką studiów licencjackich i właśnie dostałam się na studia magisterskie z geografii również na UMK.
A teraz zaległa recenzja moich wrażeń z II i III roku studiów:
II rok
1. Geografia osadnictwa - ćwiczenia bardzo na plus. Pani magister przywróciła mi wiarę w moje możliwości i to właśnie w zasadzie dzięki niej uwierzyłam, że można wyciągnąć więcej z zajęć i zaliczyć na wyżej niż 3. Niestety nie mogę tego samego powiedzieć o wykładach. Fakt, były one ciekawe, ale omawianie podróży pani profesor kompletnie mijało się z celem. Gdyż na egzaminie wymagała ona znajomości swojej książki, która była napisana wręcz po "chińsku". Koniec końców zdali niemalże wszyscy za I terminem.
2. Gis - nie rozumiałam fenomenu tego przedmiotu. I mimo ukończenia studiów nadal nie rozumiem. Wykład był dla mnie jakąś abstrakcją. Wiedza z wykładu była nie potrzebna na ćwiczeniach, na których robiliśmy mapy w ArcGis. Nie wiem, co robiłam źle, ale zawsze dostawałam tą samą ocenę i nigdy z wytłumaczeniem dlaczego.
3. Gleboznawstwo - wbrew pozorom nie wymagało jakiegoś wielkiego wysiłku. Wykład bardzo przyjemny. Akurat mojemu rocznikowi trafił względnie prosty egzamin i trzeba było się natrudzić nieźle, aby go nie zdać (choć byli i tacy, co na warunku wylądowali). Ćwiczenia jeszcze lepsze niż wykład. Choć wymagały więcej wkładu i systematycznej nauki niż wykład to wspominam je bardzo miło. Muszę przyznać bez bicia, że gleboznawstwo mi jakoś specjalnie nie podeszło ze względu na stopień trudności materiału, ale dało się przeżyć. Najlepszymi zajęciami z tego przedmiotu były ćwiczenia terenowe - dopiero tutaj poczułam, co to gleboznawstwo i nauczyłam się bez problemu rozpoznawać gleby. To były świetne zajęcia, mimo pokonania około 30 km pieszo.
4. Geomorfologia - ludzie mnie tym straszyli, że trudne, prowadzący ostrzy i w ogóle, a ja po kilku zajęciach z tego przedmiotu przepadłam z kretesem (pozytywnie!). Ćwiczenia bezapelacyjnie najlepsze w jakich uczestniczyłam przez 3 lata studiów. Pan doktor jest wspaniałym człowiekiem i mam wrażenie, że urodzonym prowadzącym. Spotkać takiego człowieka na swej drodze życzyłabym każdemu. Jeżeli ktoś systematycznie się uczył na wejściówki i na koniec wyszła mu średnia 4,5 lub 5 był zwolniony z kolokwium. Prace do wykonania nie były jakieś mega ciężkie. Pierwszą część zajęć prowadziliśmy my na podstawie przygotowanej prezentacji, drugą pan doktor i wykonywaliśmy ćwiczenia. Moim zdaniem to był świetny sposób prowadzenia zajęć. Co do wykładu to wiadomo nie powalał on zbytnio z racji tego, że był po prostu wykładem. Aczkolwiek wspominam go bardzo miło. Pan profesor był bardzo wymagający. Uczyłam się 5 dni do tego egzaminu i zaliczyłam, ale nie w takim stopniu, w jakim bym chciała. Ogólnie podsumowując geomorfologia to był najlepszy przedmiot na studiach z przedmiotów geograficznych (kończyłam spec. nauczanie przyrody). Ps. Mogę być tu nie obiektywna, gdyż na licencjacie dobrowolnie poszłam do tej katedry i pisałam pracę u pana profesora. Co się przez rok pisania pracy i tworzenia map napracowałam to moje, ale jak teraz nie raz wezmę do ręki moją pracę licencjacką to jestem z siebie dumna, że dałam radę i to jest chyba najpiękniejsze w tym wszystkim.
5. Teledetekcja - nazwałam ten przedmiot "Dzieło szatana", a notatki opatrzyłam nazwą "Boże dopomóż". NIGDY WIĘCEJ. Najgorszy przedmiot! Zaliczenie tego to była loteria. Zawsze zajęcia były z naszym obecnym prodziekanem ds. studenckich, ale pech chciał, że akurat przyjęli profesora, który pracował na UW (kiedyś). Staruszka, lat ok. 74. Co 5 minut zmieniał zdanie. Na egzaminie nie można było nic kreślić, bo jak skreśliło się cokolwiek to nie zaliczał. Na 8 wykładów, które powinny się odbyć odbyły się 3. Zaliczenie było kosmiczne. Pan profesor wstawił materiał na moddle, ale zapomniał, że my mamy 15 godzin, a geografia ogólna jakoś inaczej. W efekcie mieliśmy egzamin dwa razy trudniejszy niż geografia ogólna. Do tego zaliczenie ćwiczeń ustne. Ćwiczeń, z których praktycznie nie wynieśliśmy nic - raz, że usypiał nas i praktycznie nie tłumaczył; dwa - pora- kończyliśmy te zajęcia o 20.30. Najgorsze zajęcia, jakie dane mi było przeżyć. Nigdy więcej!
III rok:
1. Podstawy Geografii Polski vel Geografia Polski - moja specjalność realizowała tylko część fizyczną, zaś geografia ogólna część fizyczną + społeczno-ekonomiczną. Ja wypowiem się tylko o tej części, którą realizowałam.

<ciąg dalszy postu nastąpi>