GeoForum - forum geograficzne
Co po zawale? - Wersja do druku

+- GeoForum - forum geograficzne (http://www.forum.geozone.pl)
+-- Dział: Wokół geografii (/forumdisplay.php?fid=7)
+--- Dział: Podróże i turystyka (/forumdisplay.php?fid=20)
+--- Wątek: Co po zawale? (/showthread.php?tid=3310)


Co po zawale? - Gollum - 05-05-2010 15:32

Miałem opracowane co do dnia wakacje: Jaśliska-j. Plitvickie-Dubrovnik-Velipoje (Albania), stamtąd wypady do Czarnogóry (Durmitor, Bodva, Kotor, Stary Bar itp) i oczywiście po północnej Albanii (Szkodra, Kruja, Lezha, Shengjin, Tamare itp), po dwóch tygodniach z powrotem do domu przez Macedonię (Bo z Kosowa do Serbii nie wpuszczą), Serbię, Węgry i Słowację.
Nagle piekielny ból; coś od środka rozsadza płuca, pogotowie, oddział ratunkowy, kardiologia - zawał. W szpitalu poleżę do końca tygodnia. I szlag trafił wakacje, na które rodzina ostrzyła sobie zęby. za rok, jeśli będę grzeczny to i owszem. W tym roku mam zakaz spędzania lata w górach i tropikach.
Myslę o Bornholmie (dobra sieć ścieżek rowerowych, a musze się ruszać, i nie za gorąco) i państwach bałtyckich.
A moze znacie jakies miejsca w Polsce, gzie mozna po gęstej sieci scieżewk spokojnie (jak ja tego nie cierpię, ale cóż, zycie ważniejsze...) popedałować i od czasu do czasu rodzina mogła się zamoczyć w wodzie?


RE: Co po zawale? - radek_3131 - 05-05-2010 16:09

Gęstej sieci ścieżek rowerowych to nie znajdziesz u nas w Polsce. Ale jeżeli chodzi o turystykę rowerową to polecam Góry Świętokrzyskie. Co prawda wysokie nie są, ale można w nich spotkać sporo rowerzystów. Szlaki rowerowe są ciekawe. A pochlupać się można w jakimś jeziorze.


RE: Co po zawale? - luca - 10-05-2010 22:38

Chyba Bornholm będzie najlepszą opcją, chyba że sam półwysep Jutlandzki, albo północne, nadmorskie Niemcy.


RE: Co po zawale? - Gollum - 22-05-2010 13:12

I Holandia. I wszstko za zblizoną cenę, wliczając w to Polskę. Najdroższe są kraje bałtyckie i Polska. W drogim zachozie znaleźć cos tańszego niż w Polsce - żaden problem.
Chyba jednak skończy sie tak, że rodzina będzie czatowac na jakieś last minute i pojedzie na tydzień gdzieź nad ciepłe morze i będzie ją szlag trafiał, bo trase z hotelu na basen i z powrotem to oni sa w stanie wytrzymać raz, a nie kilka razy dzienie przez tydzień, a ja potem wybiorę się do sanatorium - jak to żona określa - na dzikie baby Wink