Pokaż nowe posty | Oznacz wszystkie jako przeczytane | Szukaj
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Peakoil
Autor Wiadomość
charlie Offline
Wielki Szogun

Ilość postów: 454
Dołączył: Dec 2006
Reputacja: 0
Post: #1
Peakoil
Proszę o opinie jak to jest z naszymi (światowymi) zasobami ropy naftowej. Szczególnie liczę na głosy ludzi bezpośrednio zainteresowanych, zwłaszcza studentów naszej polskiej dumy i chluby (AGH), którzy są w jakiś sposób powiązani z tematyką naftową. Szczerze przyznam, że mnie - jako człowieka o ekonomicznych zainteresowaniach - bardzo interesują liczby. Chciałbym wiedzieć przede wszystkim jaka jest dzienna i światowa produkcja ropy naftowej, jak przebiega wzrost jej światowego zużycia i ile wynosi dziennie i/lub rocznie, na ile (we w miarę ujednoliconych jednostkach miary) szacuje się wielkość odkrytych jej złóż oraz na ile szacuje się wielkość złóż ropy naftowej razem z tymi nieodkrytymi (i czy bardzo większa większość z nich to złoża pod szelfami mórz i dnem oceanów); w związku z tym na ile szacunkowo starczą obecne złoża przyjmując (lub nie przyjmując) założenie, że zużycie ropy będzie na tym samym poziomie, co obecnie.

Dużo pytań Tongue Za wkład wszelaki dziękuję Wink Zapraszam też do dyskusji.

Dla nieznających tematu, przytaczam z Wikipedii:
Wikipedia napisał(a):Teoria Hubberta, znana też jako peak oil (dosł. "szczyt wydobycia ropy naftowej") dotyczy długoterminowego tempa wydobycia i wyczerpania złóż ropy naftowej oraz innych paliw kopalnych. Teoria nazwana została nazwiskiem amerykańskiego geofizyka Mariona Kinga Hubberta, który sporządził model rezerw paliw i w roku 1956 zaprezentował go na spotkaniu Amerykańskiego Instytutu Naftowego. Model przewidywał szczyt wydobycia ropy w Stanach Zjednoczonych na lata między 1965 a 1970, oraz głosił, że produkcja światowa osiągnie szczyt w roku 2000.

Amerykańskie wydobycie faktycznie osiągnęło szczyt w latach 1970-1971 i od tego czasu spada. Produkcja światowa nie osiągnęła jednak szczytu w roku 2000, jakkolwiek model Hubberta nie uwzględniał szoków naftowych spowodowanych polityką krajów OPEC z lat 1973 i 1979, które skutecznie zmniejszyły światowy popyt i opóźniły oil peak.

Według danych amerykańskiej Energy Information Administration, światowa produkcja ropy konwencjonalnej osiągnęła szczyt w maju 2005, aczkolwiek przy wielkości wydobycia 27 mld baryłek/rok, a nie jak w wersji Hubberta 13 mld baryłek/rok.

Z uwagi na fakt, że ropa naftowa jest nieodnawialnym źródłem energii, szczyt produkcji światowej jest nieunikniony. Teoria Hubberta mówi, że założenia, jakie zastosował przy wyznaczaniu szczytu produkcji Stanów Zjednoczonych, zastosować można w innych, analogicznych obliczeniach, w tym do obliczenia szczytu produkcji światowej. Opracowano już różne szacunki światowego szczytu wydobycia, w tym twierdzące, że szczyt miał już miejsce. Spowodowało to krytykę tej metody i związanych z nią prognoz.

Teoria szczytu wydobycia jest przedmiotem nieustannych dyskusji z powodu potencjalnych efektów, jakie miałaby wywołać zmniejszona produkcja ropy oraz trwających debat na temat przyszłych strategii energetycznych. Opinie na temat efektów szczytu wydobycia ropy są różne, oscylujące między wiarą, że wolny rynek sam znajdzie rozwiązanie, a pesymistycznymi scenariuszami, w których nie będziemy w stanie zaspokoić energetycznego zapotrzebowania światowej gospodarki ze względu na stale rosnący popyt ze strony krajów określanych mianem "wschodzących rynków" takich jak Indie czy Chiny. Część ekonomistów i ekspertów branży naftowej ma wątpliwości, czy teoria Hubberta znajduje zastosowanie w skali światowej.

Coraz więcej teoretyków uważa, że szczyt wydobycia już miał miejsce. Po huraganie Katrina Arabia Saudyjska przyznała[potrzebne źródło], że nie może już zwiększyć produkcji, by zrekompensować straty platform w Zatoce Meksykańskiej. Uważa się (choć są to spekulacje), że jest to początek kryzysu energetycznego, w którym podaż ropy naftowej zacznie się ostatecznie zmniejszać. Również prezydent Wenezueli Hugo Chavez przyznaje oficjalnie, iż jego państwo "nie jest już w stanie wyprodukować nawet jednej baryłki więcej"[potrzebne źródło].

Kryzys nie ogranicza się jedynie do ropy naftowej. Model Hubberta odnieść można także do produkcji gazu ziemnego, surowca, który bardzo trudno transportować na duże odległości.

Nawet jeśli nowe techniki wydobycia pozwolą wykorzystać dodatkowe źródła gazu ziemnego, takie jak np. metan towarzyszący pokładom węgla, EROEI (Zwrot Energii Inwestowanej - z angielskiego Energy Return on Energy Invested) będzie dużo niższy, niż w przypadku tradycyjnych źródeł, co oczywiście przełoży się na wyższe ceny dla konsumenta.

I trochę grafiki:
[Obrazek: Krzywa-hubberta.png]
Opis: Model wydobycia ropy naftowej, znany jako krzywa Hubberta, zaprezentowany w 1956 na spotkaniu Amerykańskiego Instytutu Naftowego.

jak to mówią daltoniści: "życie jest jak tęcza - raz białe, raz czarne"

"bo całe życie jest funkcją"
07-06-2008 21:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Olivia Soprano Offline
Student

Ilość postów: 290
Dołączył: Jan 2008
Reputacja: 1
Post: #2
 
Napiszę o tym, że tak, większa większość to złoża w szelfach oceanów, i dlaczego tak jest -> teorie powstawania ropy. To fajne Big Grin ale jak się wyśpię i wrócę od babci, czyli we wtorek albo środę. O ile jesteś zainteresowany także kilkoma przyrodniczymi aspektami, OK? Wink

NATO - NAprzód TOwarzysze
07-06-2008 23:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
snaakee Offline
Administrator
*******

Ilość postów: 1 713
Dołączył: Jan 2006
Reputacja: 5
Post: #3
 
Ja chciałem zwrócić uwagę na błąd metodologiczny w Twoim pytaniu. Odrazu zaznaczam, że nie przeczytałem teorii, którą cytujesz. Natomiast chodzi o podejście do zasobów statyczne i dynamiczne. Szacowanie, na ile starczą zasoby jest zbudowane na teoriach statycznych. Problem sprowadza się do kilku rzeczy:
1) codziennie odkrywamy nowe złoża
2) złoża, których dzisiaj się nie eksploatuje, bo są zbyt drogie, za kilkanaście lat będzie się ze względu na wzwyżkującą cenę
3) postęp techniczny sprawia, że zmienia się popyt na dany surowiec

Czyżby szał cenowy na świecie tak Cię martwił? Chciałem zauważyć, że obecne ceny ropy naftowej są trochę oderwane jednak od fundamentów. Zgadza się, że Chiny, Indie, Brazylia przyczyniają się do gwałtownego wzrostu cen. Ale z drugiej strony to zmowa OPEC sprawia, że ceny rosną, bo przy rosnącym popycie kartel nie zwiększa wydobycia świadomie prokurując wzwyżkę cen.

Uważam, że taka polityka wyjdzie kartelowi bokiem. Bo wzrośnie cena technologii, które za petrodolary członkowie OPEC kupują do siebie. A drugi powód polega na tym, że aktywizują się projekty-opcje. Tzn. że na świecie istnieje wiele technologii, które mogą doprowadzić do zmniejszenia popytu na ropę, ale koszt alternatywny ich uruchomienia był stosunkowo drogi w stosunku do korzystania z technologii opartych na ropie. I przykładowo podam, że technologia napędu hybrydowego w samochodach dopiero teraz powinna zawojować rynki, gdyż opłacalność jej rozwoju oszacowano na moment, gdy baryłka ropy osiągnie cenę 120 dolarów.

Wiem, że troszkę nie na temat, ale wydaje mi się, że poruszyłem dość istotną kwestię.

pozdrawiam,
GeoZone.pl - serwis geograficzny
07-06-2008 23:57
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
charlie Offline
Wielki Szogun

Ilość postów: 454
Dołączył: Dec 2006
Reputacja: 0
Post: #4
 
Co do 120 zielonych, jest to przecież wartość nominalna, autor tego stwierdzenia musiał nie uwzględnić inflacji, która bądź co bądź zmniejszyła wartość nabywczą tej kwoty. Poza tym napęd hybrydowy, jak sama nazwa wskazuje, opiera się na 2 źródłach "zasilania", w tym prawdopodobnie na ropie. Tak w ogóle chciałbym uściślić o JAKI napęd hybrydowy chodzi ? Teoretycznie popularny wśród polskich kierowców napęd gazowo-benzynowy też jest hybrydą, tylko czy my do tego zmierzamy ?

Istnieją nowe technologie, które można wdrożyć i które ciągle się udoskonalają, ale należy zwrócić uwagę na fakt, jak wielka będzie skala zmian. Przede wszystkim potrzebna jest zmiana podejścia ludzi, a ta jak zwykle nastąpi dopiero wtedy, gdy będzie już naprawdę źle. Tak jak teraz długo już "nie pojeździmy", trzeba przygotować się na to, że przez ładnych kilkadziesiąt lat względne koszty transportu będą dużo wyższe:

1. Wzrost ceny ropy naftowej.
2. Drogi proces "przekwalifikowywania" nowych środków transportu na inne napędy.
3. Trochę wody musi upłynąć, aby nowe technologie okazały się być równie rentowne, jak do tej pory ropa.
4. Na pewno jeszcze sporo nieodkrytej pod szelfami ropy się znajduje, jednak warto zwrócić uwagę na fakt zmniejszonej rentowności takiego wydobycia, co niesie za sobą konsekwencję wzrostu cen, który wyprzedzi inflację.

Mam nadzieję również, że rzeczony napęd hybrydowy nie dotyczy napędu elktryczno-jakiegoś tam, bo przecież to żadnego problemu nie rozwiązuje. Wiele elektrowni, głownie zachodnich, jest napędzanych ropą, a nawet jeśli nie, energia pochodzi ze źródeł nieodnawialnych (węgiel, uran) - a do jeszcze większego uzależnienia od nich nie dążymy.

Odnosząc się do kartelu paliwowego, jakim jest OPEC i windowaniu przez niego cen - racja. Czy sugerujesz jednak, że OPEC jest na tyle głupi, żeby powtórzyć błąd z lat 70., kiedy wzrost cen ropy spowodował rozwój technologii energooszczędnych na Zachodzie i w rezultacie stratę na koncie państw naftowych ?

Zacytuję jeszcze już wsześniej cytowany fragment Wikipedii:
Wikipedia napisał(a):Nawet jeśli nowe techniki wydobycia pozwolą wykorzystać dodatkowe źródła gazu ziemnego, takie jak np. metan towarzyszący pokładom węgla, EROEI (Zwrot Energii Inwestowanej - z angielskiego Energy Return on Energy Invested) będzie dużo niższy, niż w przypadku tradycyjnych źródeł, co oczywiście przełoży się na wyższe ceny dla konsumenta.

Oczywiście, w obecnej sytuacji zmowa OPECu, deprecjacja dolara wobec innych walut i szeroko rozpowszechniony trend inflacyjny w bardzo dużym stopniu motywuje horrendalną zwyżkę cen ropy, jednak zjawisko to jest faktem i warto po raz kolejny wrócić do doświadczeń z lat 70. i zapytać: "co dalej?". Nie warto siedzieć zbyt długo z założonymi rękami.

Jeszcze odnośnuie moich poprzednich pytań "liczbowych":
charlie napisał(a):w związku z tym na ile szacunkowo starczą obecne złoża przyjmując (lub nie przyjmując) założenie, że zużycie ropy będzie na tym samym poziomie, co obecnie

Lub nie przyjmując tego założenia - czyli podając to w jakiś inny sposób, jaki jest obecnie używany. Aż tak dobrze się na tym nie znam.

Założenie statyczności zużycia ropy naftowej podałem tylko po to, aby takie dane dały mniej więcej wyobrażenie, ile jeszcze jej zostało. W odniesieniu do życia takie założenie jest oczywiście nierozsądne, czego nawet nie trzeba uzasadniać.

Rozumiem, że wiele złóż jest jeszcze nieodkrytych i dlatego zadałem pytanie:
charlie napisał(a):na ile (we w miarę ujednoliconych jednostkach miary) szacuje się wielkość odkrytych jej złóż oraz na ile szacuje się wielkość złóż ropy naftowej razem z tymi nieodkrytymi (i czy bardzo większa większość z nich to złoża pod szelfami mórz i dnem oceanów)

Temat jest moim zdaniem bardzo absorbujący, dlatego pozwoliłem sobie trochę się rozwlec wink Tongue

jak to mówią daltoniści: "życie jest jak tęcza - raz białe, raz czarne"

"bo całe życie jest funkcją"
08-06-2008 13:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
charlie Offline
Wielki Szogun

Ilość postów: 454
Dołączył: Dec 2006
Reputacja: 0
Post: #5
 
I jeszcze gwoli potwierdzenia teorii Huberta: naniesione dane o produkcji ropy w Norwegii i USA, które zaskakująco trafnie zazębiają się z proponowaną przez naukowca krzywą.
Norwegia:
[Obrazek: 200px-Norway_Hubbert.svg.png]
USA:
[Obrazek: 200px-Hubbert_US_high.svg.png]
Podkreślam jednak fakt, że w skali ogólnoświatowej Peak Oil zachodzi na szczęscie trochę wolniej aniżeli przewidywał to w latach 50. przecież Hubbert, głownie z racji szybszego niż przewidywany rozwoju technologii energooszczędnych (szczególnie po latach 70.) i dużym odkryciom nowych złóż. Fakt jest jednak faktem, lepiej zająć się nim ... dość późno niż ... później Smile

jak to mówią daltoniści: "życie jest jak tęcza - raz białe, raz czarne"

"bo całe życie jest funkcją"
08-06-2008 14:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
luca Offline
Nie wiadomo za bardzo co tu robi...
****

Ilość postów: 2 070
Dołączył: Jul 2006
Reputacja: 5
Post: #6
 
Cytat:Mam nadzieję również, że rzeczony napęd hybrydowy nie dotyczy napędu elktryczno-jakiegoś tam, bo przecież to żadnego problemu nie rozwiązuje. Wiele elektrowni, głownie zachodnich, jest napędzanych ropą, a nawet jeśli nie, energia pochodzi ze źródeł nieodnawialnych (węgiel, uran) - a do jeszcze większego uzależnienia od nich nie dążymy.
A czy z perspektywy, uran nie jest dla nas dość trwałym źródłem energii?
Co do ropy USA, posiada rezerwy, dość duże.
A ropa kiedyś się musi skończyć, pytanie tylko kiedy...
10-06-2008 12:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
noe_83 Offline
prof. zw. dr hab. inż. GeoForum
****

Ilość postów: 1 069
Dołączył: Mar 2007
Reputacja: 8
Post: #7
 
Jeśli interesuje Was, co w najbliższym czasie zastapi nam rope naftową i inne surowce energetyczne (w tym paliwo jądrowe/elektrownie jądrowe), to poczytajcie sobie o hydracie metanu...
Jak znajdę chwilkę wolnego (tak za dwa tygodnie hehe), to napisze tu o tym hydracie kilka zdań.

"Nic nie przyniesie większej korzyści ludzkiemu zdrowiu oraz nie zwiększy szans na przetrwanie życia na Ziemi w tak dużym stopniu, jak ewolucja w kierunku diety wegetariańskiej."

Albert Einstein
10-06-2008 21:20
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
charlie Offline
Wielki Szogun

Ilość postów: 454
Dołączył: Dec 2006
Reputacja: 0
Post: #8
 
Uran ogrzeje nam całą Wisłę.

jak to mówią daltoniści: "życie jest jak tęcza - raz białe, raz czarne"

"bo całe życie jest funkcją"
22-06-2008 20:15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
luca Offline
Nie wiadomo za bardzo co tu robi...
****

Ilość postów: 2 070
Dołączył: Jul 2006
Reputacja: 5
Post: #9
 
Jak zbudujemy elektorwnię atomową...
22-06-2008 20:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
noe_83 Offline
prof. zw. dr hab. inż. GeoForum
****

Ilość postów: 1 069
Dołączył: Mar 2007
Reputacja: 8
Post: #10
 
Ponieważ w sieci jest mnóstwo artykułów na temat hydratu metanu, to pozwolę sobie pójść na łatwiznę i wrzucić tu tylko linki Wink A oto i one:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Klatrat_metanu

http://www.pet.hw.ac.uk/research/hydrate/index.htm

http://www.paranormalium.pl/411,24,artykul.html

http://technologie.gazeta.pl/technologie...ergie.html

http://www.atmosphere.mpg.de/enid/2__Pro...4_3px.html

http://www.eioba.pl/a75300/hydraty_czyzb...bermudzkim

http://www.moje-programy.pl/Klatrat_metanu.html

ps. ciekawi mnie, po ile musi być baryłka ropy (dziś 140,85$), aby coś "drgnęło" w tym temacie :? Tak dla dobra gospodarki i...co ważniejsze - dla dobra klimatu.

"Nic nie przyniesie większej korzyści ludzkiemu zdrowiu oraz nie zwiększy szans na przetrwanie życia na Ziemi w tak dużym stopniu, jak ewolucja w kierunku diety wegetariańskiej."

Albert Einstein
02-07-2008 21:34
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
luca Offline
Nie wiadomo za bardzo co tu robi...
****

Ilość postów: 2 070
Dołączył: Jul 2006
Reputacja: 5
Post: #11
 
hmm przy 200$ za baryłkę Tom Clancy zapowiedział w książce "Czerwony sztorm" III WŚ...
02-07-2008 22:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
charlie Offline
Wielki Szogun

Ilość postów: 454
Dołączył: Dec 2006
Reputacja: 0
Post: #12
 
Ropa wczoraj pobiła kolejny rekord: 143 $ z cenciakami za baryłkę. Jednak widziałem opinię (którą logicznie uzasadniono), że do końca roku cena czarnego złota ma spaść do 100 $. Euforia ? Niekoniecznie, bo jest to wynik pobudek krótkoterminowych.

jak to mówią daltoniści: "życie jest jak tęcza - raz białe, raz czarne"

"bo całe życie jest funkcją"
03-07-2008 19:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
luca Offline
Nie wiadomo za bardzo co tu robi...
****

Ilość postów: 2 070
Dołączył: Jul 2006
Reputacja: 5
Post: #13
 
Spekulacje, a to jest bardzo możliwe, tylko trzeba mieć bardzo duże pieniądze...
03-07-2008 21:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
noe_83 Offline
prof. zw. dr hab. inż. GeoForum
****

Ilość postów: 1 069
Dołączył: Mar 2007
Reputacja: 8
Post: #14
 
Ja nie tak dawno słyszałem w bodajże "Puls'ie biznesu" ze ropa w I kwartale 2009 roku ma "stać" po 250$ za baryłkę :?

"Nic nie przyniesie większej korzyści ludzkiemu zdrowiu oraz nie zwiększy szans na przetrwanie życia na Ziemi w tak dużym stopniu, jak ewolucja w kierunku diety wegetariańskiej."

Albert Einstein
03-07-2008 22:43
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
luca Offline
Nie wiadomo za bardzo co tu robi...
****

Ilość postów: 2 070
Dołączył: Jul 2006
Reputacja: 5
Post: #15
 
Tak powiedział szef Gazpromu, a 1000 m3 gazu ma kosztować 500$... Idzie się załamać.
Wiem, do miejsca studiowania będę dojeżdżał rowerem ;]...
04-07-2008 09:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 

Otrzymałeś odpowiedź na swoje pytanie? Nie zapomnij podziękować :). Wystaw ocenę w gwiazdkach!


Skocz do: